Archiwum 06 lutego 2006


lut 06 2006 Bez tytułu
Komentarze: 0

Cierpie, gdy
komplement z ust waszych
kielbi mi sie w glowie.
Ten cholerny bol
przegrod nosowych i
lzy, krwiste.
Glebokie.
Gdy mi mowisz "jeszcze 5 kilo"
a ja chce jeszcze 20, 30
Zniknac.
Zniknac.
Aparat rani mi rece,
fioletowa krew.
Ulga.
Noce w lozku, milosc
wiele milosci.
Bialy sufit i motyle.
Kregoslup lamie sie
codziennie.
Narkotyk zyciowy,
ktory sam sie w glowie wytwarza.
Psychologiczne zagadki.
Samobojstwa codzienne.
Seks.
Seks.
Seks.
Kobiety, pieniadze, szmaty.
Buty, perfumy.
Dom, cieply dom.
Zimne-a moze to cieple poranki.
slonca promienie i sniegu
zapachy.
A ja pojde tam jak na pogrzeb.
Tylko rajtuzy sliwka.
Kochana zjedz mnie zjedz.
Dorota? to Ty.
Rude wlosy Twoje; wlasne oplataja
mi cialo.
Skora morelowa i posiniaczone
policzki.
Zielone oczy, chude chudziste
wy-chudzone
nogi.nozyny.nozki.moje.moje.
Duze piersi i szpiczaste nabrzmiale
sutki.
Stara tapeta w kwiatki,
polmrok.
wycinki z gazet.
Posciel szaro-zolta
szminka na poduszce.
papier toaletowy na szafce.
I Ty, jedyna jedyna.
Jestes juz taka stara Dorota
i tylko ja Tobie za uslugi nie place.
Bo jestes moja.
Dziewicza przy mnie.Zawsze.
I pomimo, ze TY mnie niekochasz i
nie myslisz o mnie.
Ja, ja.ja.
Ja Cie kocham.
Dorota.
ach.
Dorota.

d2ieciak : :