kwi 10 2006

Bez tytułu


Komentarze: 0

Cieplo odeszlo.
Chociaz wiosenny swat
unosi sie gdzies nademna.
Wsrod twarzy szkolnych
i ucielesnien zla.
Juz nie czuje sie tam dobrze.
Chcialabym odnalezc kogos.
z kim w szkolnym kiblu
moglabym poznawac zycie za
zycie.Dlonie.cialo.cialo.
Bo zdrada to moj dobry
przyjaciel.
A swiadomosc, ze Ciebie
juz niemaniema.sprawia, ze
lzy same leja sie na podloge.
Bo kochac Ciebie to grzech.
Chcialabym zebys jeszcze
kiedys przyjechala do mnie.
.bycie z Toba boli
mocniej niz cokolwiek.
Lepiej jest zginac stojac,
niz zyc na kolanach.
A to urocze miejsce pozwala
mi na samotnosc.
Na prywatnosc.
bo tu nikt nie poucza, nikt
nie mowi.nic.nikogo tu niemaniema.
Samotnosc stala sie moim
jedynym bladym, bo bladym ale
ukojeniem.
nie potrafie juz oddychac wspolnie,
opowiadac wspolnie i przelewac do
czyjegos mozgu mojego "ja"
zostalam sama.
i usmiecham sie do siebie.gdy wieczory
i gdy poranki.
Wez mnie do siebie i wbij jezyk
gdziekolwiek bedziemy.
Oddam sie kazdemu kto choc troche
drazni slodko moje oczy.
Wagowe dylematy.ciuchy.szmaty.
usta nieznajomych.znajomych.
zgaslo swiatlo.
zwymiotowalam na czysta posciel.
Daj mi cieple lato i samotnosc.
Ja Ci oddam caly moj swiat.
Tylko chcij.

kimkolwiek jestes.

d2ieciak : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz